Stirlitz wchodzi do gabinetu Muellera:
- Nie chciałby pan pracować dla radzieckiego wywiadu? - pyta. - Nieźle płacą.
Zszokowany Mueller patrzy podejrzliwie. Stirlitz zmieszany idzie do drzwi. Przystaje:
- Nie ma pan przypadkiem aspiryny? - pyta. Wie, że ludzie zapamiętują tylko koniec rozmowy.
Losowe Dowcipy:
Pewna blondynka kupiła sobie w aptece podpaski. Chwilę po wy... Więcej
Długowłosy chłopak siada na fryzjerskim fotelu i pyta fryzje... Więcej
Stirlitz spacerował po dachu kancelarii Rzeszy. Nagle pośliz... Więcej
-I co, biorą, panie Nowak? - pyta Franek.
- Biorą, bio... Więcej
Fryzjer pyta klienta:
- Pan już chyba u nas był?
... Więcej